Nie bardzo 2007-06-16 12:25:08

Rozmowy, toczą się, zmieniają swoje bieguny. Czasami robi sie jakoś tak dziwnie niezręcznie. Do rozmów wkraczają odgórne założenia i załamuje się dialog.

Wiem kim jesteś i wiem jak myślisz. Niby naturalne w ciągu poznawania danej jednostki ale jakże wąskotorowe - gdzie zagubiło się podstawowe założenie - odbieramy jakieś lekcje od życia, czegoś sie uczymy w ciągu tego czasu, owszem nie zawsze musimy wdrażać to czego się już nauczyliśmy a może nie chodzi tutaj o brak wyciągania wniosków może raczej o to, że odgórnie - przecież ich nie wyciągamy.

Udowadnianie, że nie jest sie wielbłądem to ciężka rzecz. Jeszcze cięższa gdy obie strony uważają że ta druga strona na pewno nim jest.

Czy istnieje możliwość dialogu od podstaw? Zapomnijmy wszystko i zacznijmy od początku. Cholernie nie bardzo.
Bardzo nie bardzo.

skomentuj (0)

Dawno dawno temu 2007-06-15 23:18:43

Dawno nic tu nie pisałam, ba nawet zapomniałam o istnieniu tego bloga, nie mówiąc, że nie wiem czego poprzednie notki dotyczą ;)

Wszystko mija z czasem. Żal, złość, smutek, radość - kto by to wszystko zliczał i pielęgnował.


Urzekła mnie pewna wypowiedź dlatego też korzystając z okazji - zacytuję:

Wypowiedź I. dotycząca jednej z aktorek - "nadal uwazam ze czlowiek powinien byc odrobine zabawny, ale nie smieszny, poza tym to blondynka"

skomentuj (0)

Perfect moment 2007-01-21 19:20:45

Odnośnie, przenośnie. Można by było rzec, że wszystko ma swój kres. Zachodzi ewolucja. Myśl jedna przechodząc przez strzępy obrazów codzienności, zamienia się, odmienia, przeistacza. Niby to już coś innego a jednak wciąż to samo tylko tak jakby otoczenie się zmieniło. Formułowanie relacji jest tak trudne jak trudne jest powiedzenie "Jestem".
jestem tutaj ale wciąż czuje wczoraj. Jestem. Wszyscy mamy te same odczucia. Najważniejsza jest pierwsza myśl. Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Zaczynam mu ufać co oczywiście nie zmienia stanu rzeczy że nadal będę wkładać palce we drzwi. Boli. Czasami długo. Czasami nigdy nie ustaje. Czasami tylko to pozostaje.

skomentuj (0)

Napewno 2006-11-30 01:02:52

mysle i mysle i wlasciwie nic mi z tego nie przychodzi. ;)

Jedno wiem szkoda czasu bo co bylo to bylo i bardzo sie roznilo od tego co jest. Stracilam tylko pare miesiecy, moze az pare miesiecy. Odpoczne. Zlagodnieje. Usmiechne sie. Kiedys napewno.

skomentuj (1)

Lost 2006-11-26 23:01:56

Wzbiera sie we mnie zlosc. Dopuscilam do czegos do czego nie powinnam i dodatkowo nie pamietam co dokladnie przy okazji sie wytworzylo.

Pretensje. Sa i to nie tylko ode mnie. Przytlacza mnie to. Bo nie lubuje sie we wlasnych schizach.

Jestem wykonczona. Pare chwil kosztujacych morze energii. Tak byc nie powinno. Nie powinno.

skomentuj (0)

O niczym ;) 2006-11-24 01:59:50

Dzis moge stwierdzic ze bez pewnych odczuc jest jakos tak pusto. Ta pustka pozwalala mi tworzyc przez pewien czas ale i ona ma swoje dno. Wiem ze nie dokonca wykorzystalam to co przezylam w ostatnim czasie ale jakos nie moge tego podciagnac pod nic co robie. Mysle ze musze do tego znalezc odpowiednia droge wyrazu.

Marzy mi sie pare rzeczy. Mam pare pomyslow, spisuje. Nie moge ich utracic sa wazne.

Ostatnio spojrzalam w swoj zeszyt z wierszami sprzed 9 lat. Takie tam bazgroly , bardzo zagubione ale bardzo moje.

"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą" - Św. Augustyn

skomentuj (0)

Ogolnie 2006-11-22 03:34:38

Staram sie maksymalnie skupic na pracy. Nie lubie tego rozregulowania dnia. To tak w gruncie rzeczy jest meczace no a ja juz nie jestem pierwszej mlodosci.

Czy o czyms marze? Tak marze kazdego dnia by mi to wszystko co sie we mnie dzieje odpuscilo, by znowu poczuc sie wolnym, by wydostac sie z tego bagna.

Czy szukam drog do realizacji?
Tak, nieustannie. Nieustannie wspinam sie i opadam. Dziwnie opadam. Gdy jestem ponizej dna, ostatkami sil staram sie wdrapac ku gorze. Dziwny mam ten mechanizm ale jakos tak to we mnie wszystko pracuje.

Pracuje, pracuje...
musze.

skomentuj (0)

Księga Gości